FANDOM


Właśnie wychodziłam gdy nagle...Eli złapał mnie za ramię i rozpoczął przesłuchanie. -Gdzie idziesz,co będziesz tam robić,czemu idziesz sama? -Idę do pieczary niedaleko kryjówki.Będę rozmyślać o różnych rzeczach.-próbowałam zachować poważną minę ale gdy Burpy który obserwował całą sytuację z ramienia chłopaka założył mini okulary przeciwsłoneczne nie wytrzymałam i popłakałam się ze śmiechu. -Burpy!Mówiłem ci przecież żebyś nie zakładał tych bzdórnych okularów!Trix wygląda teraz jak czerwony balon walentynkowy.-odparł chłopak a przy ostatnim zdaniu leciutko tak mini mini się zarumienił. -Koniec przesłuchania.-ton jego głosu diametralnie się zmienił z żartobliwego na bardzo poważny.Nie powiem,to również mnie rozbawiło.

 Skończyło się tak,że nie poszłam do pieczary bo z rozbawienia zaczął boleć mnie brzuch.Przez dobre pół godziny rozmyślałam nad tym jaką zrobiłam z siebie idiotkę.

U Eli:

Burpy zeskoczył z ramienia Elia i popatrzył na niego pytająco.

-Burp,dobrze wiesz że to musiało się tak skończyć.Nie chcę na razie nic jej mówić.Gdyby tata tu był już od paru miesięcy leżałbym rozgnieciony na ziemi.


I jak?Pytania: -czym martwił się Eli? -tak od 1 do 10.Ile ta sprawa miała do Trixie?

Odpowiedzi które będą najbliżej prawdy zostaną wymienione w następnym rozdziale.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.