FANDOM


Rozdział I

To była burzowa noc. Siedziałem na kanapie i oglądałem slugterrę. Nagle zobaczyłem za oknem dziwną chmurę, która się... zbliżała! Wyszedłem żeby zobaczyć o co chodzi z tą chmurą, a wtedy podleciała i mnie wchłoneła. Leciałem długim tunelem w dół i w dół. W końcu gdy tunel zniknął rozejrzałem się i zobaczyłem stado flaringo i tazerlingów. Byłem w Slugterze! Trochę się bałem, bo bez blastera i mecha-bestii. Kiedy wywróciłem kieszenie na ziemie wysypało się kilkadzieści  sztuk złota! Tego do płacenia! Zobaczyłem mały stragan, gdzie starsza pani sprzedawała blastery i śluzaki. Podeszłem do niej. Zaczełą płakać, bo nikt niczego nie kupuje, a ona nie ma pieniędzy na chleb nawet. Wtedy wziąłem złoto i dałem tej pani. Powiedziałem, że wezmę blaster, najdroższy jaki miała i najdroższego śluzaka jakiego miała- tazerlinga, którego nazwałem Zap. Jednak nie mogłem rozpoznać blastera. Powiedziała, że ten blaster to model 39621, jedyny w swoim rodzaju. Wyglądał jak blaster Eli'a tyle, że nie był pomarańczowy tylko niebieski i miał trochę dłuższą lufę. Wziąłem blaster załadowałem Zapa i poszedłem na turniej.

Rozdział II

 Poszedłem na turniej wraz z Zapem. Przeciwnicy byli potężni. Ale o jednym zapomniałem...o mecha-bestii. Bez niej nie zaliczę etapu namecha-bestii. Wtedy zobaczyłem guzik na blasterze podpisany ,, W razie potrzeby mecha-bestii naciśnij guzik,,. Nacisnąłem. Myślałem, że przybiegnie jakaś mecha-bestia. Ale wtedy ten guzik odpadł i zaczął... rosnąć! Był coraz większy i większy. Aż pękł i wyszedł z niego wielki zielony... mecha-jeleń? Pomyślałem lepszy rydz niż nic. Przedemną były eliminacje. Kazałem mecha-jeleniowi wrócić, a on zamienił się w kostkę i przyczepił do blastera. Pojawił się na nim licznik z numerem 1 i guzikiem. Kliknąlem guzik. Kostka zaczeła się ruszać i wydawać dziwne dzwięki.  Otworzyła się. Przerażony zajrzałem tam. A tam jagby nigdy nic siedzą sobie 4 floppery. Zdziwiony wziąłem je i wsadziłem do wnyk (wnyki leżały na ziemii). Rozpoczeły się eliminacje. Walczyłem z gościem o imieniu Banner, który miał, Flaringo, Tazerlinga, Fandango i 2 Floppery. Walka. Ja strzeliłem Zappem. Natychmiast transformował i popieścił Bannera piorunami. Strzeliłem, wtedy: F1, F2, F3 i F4 (tak nazwałem floppery :czyt. fiłan, fitu, fifre i fifor), które wpadły mu pod nogi i się poślizgnął. Wtedy strzelłem Zapem, a on ostatecznie pokonał go. Wtedy powiedziałem ,,No to jesteś z-ban-owany.,, Musiał mi oddać jednego śluzaka. Powiedział ,,Nie szczędź mnie, weż Flaringo.,,. Ja chciałem mieć śluzaka typu ogień, ale powiedziałem ,,Skoro mówisz, żebym wziął Flaringo to znaczy, że go lubisz. Wezmę Fandango.,,. Fandanga nazwałem Pozytyw.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.