FANDOM


To nowe opowiadanie o pewnej dziewczynie L. G.  (http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G.http://pl.slugterrafanon.wikia.com/wiki/L._G. Link do postaci) Będzie to podzielone na parę części w każdej po pare rozdziałów. L. G. jest przyjaciółką Eli'ego jednak od kąd zszedł do slugterry nigdy go już nie widziała...

Rozdział 1 Gdzie jesteś

Z perspektywy L. G.

Hmm... Dawno nie widziałam Eli'ego... Pójdę go odwiedzić - Powiedziałam i ruszyłam w stronę domu chłopaka. Zapukałam do drzwi a otworzyła mi mama Eli'ego. Była ona miłą kobietą o blond krótkich włosach a nazywała się Shendia. Zapytałam się czy gdzie jest Eli. Kobieta odparła że od dawna nie ma go tu i nikt nie wie gdzie jest. Spytała jeszcze czy zostanę zjeść ciastko i wypić herbatę (mniam :3). Odpowiedziałam że dziękuje za wizytę i gdy się odwruciłam zobaczyłam że wejście do ścieków było otwarte... zaraz ścieków to nie są ścieki tylko jakieś przejście! Szybko weszłam do dziury schodząc caraz niżej. Weszłam do jakiegoś pokoju. Zapaliłam światło i rozejżałam się po pokoju. Nagle zobaczyłam coś małego w kącie było to fioletowe i trzęsło się. Podeszłam do tego stworzenia. Wziełam zwierzątko na dłoń a wtedy przestało się bać i zaczeło się mi przyglądać. W końcu stworzonko wskoczyło mi na ramię. Zobaczyłam tak jakby fotelo-krzesło. Wsiadłam na nie i zauważyłam przycisk nacisnęłam go - nic się nie działo więc stwierdziłam że jest zepsuty, jednak nagle fotel szybko ruszył na duł. Była to bardzo fajna i szybka jazda aż nagle otworzył się spadochron i powoli spadłam na ziemię. Otoczenie było bardzo dziwne - Pełne małych zwierzątek podobnych do tego co przygarnęłam i wszędzie grzyby. Zauważyłam że jakiś chłopak męczy innego. Zauważyłam też procę. Wystrzeliłam swoim zwierzątkiem które transformowało i złapało huligana. Mężczyzna podziękował mi i powiedział że za to może zrobić dla niej wszystko.

Pomyślałam trochę i poprosiłam o: Pistolet który miał tamten chłopak (blaster), Dużo małych stworzonek (śluzaków), pojazd smoka (mecha-smoka), ubranie i dom.

Pan obiecał mi to i powiadział żebym poczekała. Jaka nuda, mam tu czekać. Lepiej pójdę pozwiedzać. Zobaczyłam biały dom (Kryjówka gangu Shana. Weszłam do niego jednak mieszkańcy domu otoczyli mnie a ja upadłam przez nie uwagę. Ktoś ty?! - Zapytał Eli. Ja yym ja jestem L. G. (czytaj eldrzi). Ja chciałam pozwiedzać dopuki pewien mężczyzna nie przyniesie mi towaru. - Powiedziałam niepewnie.

Ja jestem Eli... i jakiego towaru?! - Powiedział chłopak.

Zaraz Eli... No np. tych małych stworzonek i pistoletu. - Odpowiedziałam

Chodzi ci o śluzaki i blaster? - Zapytał mocno zdziwiony Eli - Masz przecież pajączaka, ale teraz choć na chwilę muszę z tąbą porozmawiać.

Gdy byli już sami

Jesteś z powierzchni? prawda? - Zapytał chłopak.

Powierzchni? Chodzi ci o ziemię tak. Nieważne. Eli nie pamiętasz mnie - Powiedziałam.

Skąd miałbym cię kojażyć?!?! - Zapytał zdziwiony chłopak.

Choćby z tego że byliśmy najlepszymi przyjaciółmi Eli i Luna, Luna i Eli. - Powiedziałam.

Luna? To ty? Jak się cieszę że cie widzę przepraszam że nie dawałem żadnego znaku, ale zapomniałem o tym. - Powiedział Eli.

Nieważne możemy zacząć od początku - Powiedziałam.

W następnym rozdziale -

Luna poznaje wszystkie śluzaki i dowiaduję się też o złych zstworzeniach - ghulach.

Poznaje także swojego pierwszego wroga...

Rozdział 2 Groźne stworzonka

Eli czy to była podróż w jedną stronę? - Spytałam.

Raczej tak... ale można wrócić - Powiedział tajemniczo chłopak. - A teraz możę cię oprowadzę.

Ja najpierw odbiorę blaster, śluzaki itp. - Powiedziałam wychodząc. Nie bardzo wiedziałam gdzie mam jechać, ale sprzedawca sam mnie znalazł.

Witam drogą panię oto to oco prosiłaś a niedaleko jaest pański dom. Weszłam na mojego nowego mecha, ale nie bardzo wiedziałam jak odpalić śilnik.

Po około 10 minutach jechałam spokojnie na mecha-besti. Gdy dotarłam przebrałam się i pojechałam do Eli'ego.

Chłopak spokojnie mnie oprowadzał i opowiadał o slugterrze, ale nagle spotkaliśmy... Billy'ego.

No więc Shane rewanż? - Zapytał chłopak.

Przykro mi, ale dziś nie walczę. - Odpowiedział Eli.

To może ta dziewczyna którą tu przyprowadziłeś? - Powiedział Billy.

Chętnie, ale widzę że jesteś amotorem - Wyśmiałam, ale może jednak niepotrzebnie, bo sama nie umiałam walczyć.
Luna G.

Tak jak patrzyłam na Billy'ego wyśmiewając go

Ha! zmiotę cię z powierzchni mając taki sprzęt. - Powiedział chłopak.

Yyy chyba jednak nie potrzebnie się tak popisywałam - Pomyślałam - Ale już zapóźno na wycofanie się.

Szybko strzeliłam Arachnet'em a Billy Tempestro. Na całe szczęście Śluzak odbił ghula w kierunku chłopaka jednak Billy unikną strzału, ale nie unikną pajęczyny Pajęczaka która łapie go.

Eli! Co to było to... to nie był śluazak! - Spytałam.

To był ghul - Powiedział chłopak.

Rozdział 3 Tajemnice

A więc mam teraz pytanie - czy podoba wam się jak piszę pare rozdziałów w jednym blogu czy każdy osobny?

A więc... L. G. od czego taki pseudonim? - Zapytałam Trixie.

Yyy... - Zamyśliłam się i popatrzyłam na Eli'ego - Mieszkałam daleko z tąd... a tam nadawano pseudonimy do zdolności.

Ufff jakoś z tego wybrnęłam muszę bardziej uważać - Pomyślałam.

Luna, wiesz muszę ci coś pokazać... - Powiedział chłopak, lecz zapomniał że jest Trixie.

Zaraz... Luna?! Więc to nie taki pseudonim, czuję że coś przedemną ukrywacie! - Krzyknęła dziewczyna i wsiadła na mecha jadąc przed siebie.

Eli, co się stało Trixie? - Zapytałam niepewnie.

Sam nie wiem... ale narazie ci coś pokażę. - Powiedział tajemniczo chłopak.

Po 10 minutach wędrówki

A więc teraz takie coś założę (cieniomówca) i ci coś pokażę... - Nadal tajemniczo mówił Eli i założył coś w stylu opaski.

Nagle z nikąd wyskoczyły przedziwne stwory (Klan Cienia).

To jest Klan Cienia - Wyjaśnił Eli - A to opaska Cieniomówcy.

Klan Cienia wyjął drógi diadem i mi podał.

To służy do porozumiewania się z nimi - Dalej opowiadał chłopak.

Założyłam to.

Nie sprawia ci żadnych bulów? - Zapytał niepewnie Eli.

Że co?! Jaki tam znowu bulów?! Nic nie czuję. - Powiedziałam z wielkim zdziwieniem.

Klan Cienia tak samo jak chłopak zdziwił się tym.

Kogo tu przyprowadziłeś??? - Spytał jeden z członków klanu.

To L. G. - Odpowiedział Eli.

Bez pseudonimów. - Powiedział członek.

Jestem Luna, Luna Gers. - Odpowiedziałam.

Wow Luna nigdy nie poznałem twojego nazwiska - Powiedział chłopak.

Rozdział 4 Cece

W kryjówce gdy Eli i Trixie są sami

Nie rozumiem cię, tak poprostu powiedziałeś jej wszystko... Skąd masz wiedzieć czy nie współpracuje z Blakk'iem? - Powiedziała niepewnie dziewczyna.

Trix, zrozum obcym bym nic nie powiedział, ale Luna, ja znałem się z nią od dzieciństwa - na powierzchni - Powiedział chłopak i przytulił się do Trixie.

Niespodziewanie drzwi otworzyłam ja. Chyba przyszłam nie w porę - Pomyślałam z zawstydzeniem.

Yyy... L. G. chcesz się czegoś napić? - Spytał niepewnie Eli nie wiedząc co ma zrobić.

Nie nie teraz! Na wejściu stoi jakiś brunet i mówi że chce się z tobą zmieżyć! - Powiedziałam.

Cece? - Odpowiedział ze zdziwieniem chłopak.

Że kto? - Zapytałam, bo nie usłyszałam

Cece - Powtórzył chłopak.

Razem z Eli wyszłam koło wejścia.

Eli! Zostaw to mnie - Wyrwało mi się z ust chociaż nie chciałam tego mówić.

Napewno sobie poradzisz? - Zapytał niepewnie chłopak.

Yyy... Jasne! - Powiedziałam niepewnie.

Chłopak strzelił jakimś śluzakim który wyglądał jak wielka bańka.

Ojć co teraz zrobić?

Rozdział 5 Ufam ci

Yyy - Nadal stałam bezczynnie.

Nagle ktoś wystrzelił jakimś śluzakiem który wywołał tornado. Z tego co przeczytałam w książce nazywa się chyba... Tomato albo Tromato.

Śluzak-bańka zawrucił w stronę Cece'go.

Wiesz Luna... Może lepiej ja to zrobię - Powiedział Eli.

Jasne - odpowiedziałam, podbiegłam do chłopaka i go przytuliłam.

Na przyszłość - uważaj - Szepnął cicho Eli.

Obiecuję będę bardziej uważać - Powiedziałam i dalej przytulałam chłopaka.

W knajpie.

Słyszał pan o ostatnich zajściach? - Spytał Barman Blite'a.

Tak, ostatnio bardzo głośno o tym że Shane znalazł swoją starą przyjaciółkę i kto wie co będzie dalej... - Odpowiedział mężczyzna.

Cytat z gazety:

Już od niedawna caraz głośniej o nowej dziewczynie L. G. Podobno przyjaźni się z młodym Shane'm. Być może to będzie nowa osoba w jego Gangu a może co więcej...

Do knajpy wszedł jakiś stary mężczyzna i poprosił o szklankę wody gdy już ją wypił powiedział jakieś niezrozumiałe słowa. Jednakże Barman go zrozumiał i szepnął coś Blite'owi.

Blite wstał i wybiegł szybko z knajpy jakby się na coś strasznie śpieszył.

U gangu Shane'a i L. G.

L. G. chcesz dołączyć do Gangu? No wiesz zkoro.. - Nie dokończył Eli, bo mu przerwałam mówiąc "Tak! Napewno Tak!"

Ok, w takim razie witaj - Powiedział z uśmiechem chłopak. Odwznajemniłam uśmiech,

Drzwi otworzył jakiś mężczyzna z maską i powiedział "Czy jest tu L. G.?"

Tak, a co? - Zapytałam.

Pójdziesz ze mną... - Odpowiedział facet.

A powiesz mi chociaż jak się nazywasz? - Powiedziałam.

Blite - Odpowiedział Eli.

To koniec pierwszej części

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.