FANDOM


-Ha! - wykrzyknęła Gwen, unikając wystrzelonego w jej stronę Tazerlinga. Zręcznie wykonała przewrót, po czym nacisnęła na spust swojego Blastera i wystrzeliła Lavalynxa w stronę Toma. Śluzak trafił w chłopaka, który przewrócił się i przywęglił sobie ubranie.

-Ała... - wyjęknął Tom - Ej, miałaś dawać mi fory! - zażartował.

-Dawałam - uśmiechnęła się Gwen - Ale musisz nauczyć się radzić sobie z silniejszymi Śluzakami. W Slugterze występują nie tylko te pospolite gatunki - wyjaśniła.

-No tak, racja... - odparł jej Tom. - Może skończymy już trening i pójdziemy poleniuchować? - zaproponował.

-OK - zgodziła się Gwen. Pozbierali swoje Śluzaki i weszli do środka domu. Gwen mieszkała w porzuconej Kryjówce Shane'ów. Kiedy Eli Shane zmarł ze starości, żaden następny Shane już nie nadszedł. Kryjówka stała więc pusta, a bezdomna Gwen nie mając się gdzie udać zamieszkała w opuszczonym domu i przywróciła mu dawną świetność. Nie była zbyt interesującą osobą: Nie miała rodziny i wychowywała się na ulicach miast. Śluzaki były jej jedynymi bliskimi osobami. Cechą, która wyróżniała ją spośród innych osób był fakt, że była w posiadaniu ultra-rzadkiego Śluzaka Enigmo. Jednak wydarzeniem, które dość mocno zmieniło jej dotychczasowe życie, było pojawienie się Toma. Pewnego dnia znalazła go leżącego nieprzytomnego na polance. Zaopiekowała się nim i zaczęła go uczyć podstaw Śluzostrzelectwa. Tom z chęcią się uczył. Przecież dostał amnezji i nic nie pamiętał. Miał jedynie przebłyski wspomnień, w których spada bardzo długim tunelem i uderza w ziemię. Nie pamiętał nic innego. Gwen miała nadzieję, że w końcu przypomni sobie wszystko. Dziewczyna podgrzała przygotowaną wcześniej zupę i nalała ją do dwóch talerzy. Jeden z nich podała Tomowi, a drugi wzięła dla siebie.

-Robisz naprawdę świetną zupę pomidorową! - pochwalił dziewczynę Tom.

-Och, dziękuję - odparła zawstydzona. - Jeszcze nikt mnie nigdy nie pochwalił...

-Kiedyś musi być ten pierwszy raz - zaśmiał się Tom, po czym powrócił do jedzenia. Jego Śluzaki przyglądały się temu obficie się śliniąc. 

-Dla was też coś przygotowałam - uśmiechnęła się Gwen, podając Śluzakom domowo robioną karmę dla Śluzaków. 

Gwen usiadła na krzesło i zamiast jeść, zapatrzyła się w okno. Wciąż dręczyły ją pytania o to kim naprawdę jest Tom, jaka jest jego przeszłość, jego rodzina. Tych pytań było tak wiele! Dziewczyna zagapiła się w krajobraz rozciągający się przed oknem.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.