FANDOM


Zdjęcia będe wstawiała tylko jak bede miała czas i jak bedą potrzebne

Rozdział 5

-Eli chodzi o to że masz najlepiej wytresowane śluzaki

-Wytresowane odpuść Black to moi przyjaciele nie tresuje ich wystarczy im zaufać a one wiedzą czego oczekuje w walce

-Haa dzieciaku nie wiem co mówisz to tylko głupie stworzenia zostajesz tu wiec oddaj je wszystkie bądą ghulowane  i dzieki nim przestanie istnieć gang Shane i również całe pokolenie Shane, nikt mi wtedy nie przeszkodzi w zdobyciu całej Slugterry

-Po pierwsze nie mam żadnych śluzaków, po drugie i tak bym ci ich nie oddał, a po trzecie pokolenie Shane nigdy nie przestanie istnieć !!!- wykrzyczał Eli

-Doceli z nimi !!!

  • w kryjówce Shanów

-Ok Pronto mam plan Eli zostawił śluzaki a one są z nim bardzo związane może dadzą rade nam pomóc

-Ale skąd wiemy czy oni nadal tam są

-Pewności nie mam, ale mam nadzieje, dobra zbieraj reszte śluzaków jedziemy na ratunek a ja wezme mecha Eli'a ( jak wracali zabrali mecha Eli z pod twierdzy Blacka)

  • wieczorem w celi

-Eli może jednak zostaw mnie tu i wracaj do chłopaków, Black mówił o pozbyciu się Shanów wiesz o czym mówie on chce cię zabić a ja tego nie zniose-mówiła płacząc

-Trixie zastanów się co ty mówisz, nie zostawie cię nigdy rozumiesz Kocham cię a Black nic mi nie zrobi-powiedział i ją przytulił po czym usiadł z nią na łóżku bo był wieczór i byli już zmęczeni.

Próbowali usnąć ale obydwoje się bali o co chodziło Blackowi. Mieli dwa łóźka ale spali na jednym bo nie mogli usnąć osobno

-Eli boje się

-Nie bój się- powiedział, pocałował ją w policzek, owinął reke wokół jej tali i poszli spokojnie spać

Unik patrolował korytarz i przypadkiem usłyszał jak obydwoje rozmawiali o tym wszystkim, zrobiło mu sie ich żal ponieważ nigdy czegoś takiego nie słyszał jakby komuś tak na kimś zależało. Black nigdy się o niego martwił tylko cały czas wysyłał go tam gdzie mógł stracić życie. Stwierdził że nie bedzie wiecej sługusem Blacka, że ma prawo do własnego życia.

Kiedy nikt nie patrzył otworzył cele i obudził pare

-Unik co ci jest zostaw nas

-Eli przestałem być dla Blacka służącym , przez niego kilka razy mogłem nie wrócić żywy

-Jak mamy ci ufać- zapytała Trixie

Przed otwarciem celi  Unikowi wpadł do głowy pewien pomysł, zaprowadził ich pod okno i pokazał Pronto, Korda i Eli mecha bestie.

-To co teraz mi zaufacie?

-Unik jestes wielki, a co sie stanie z tobą jak Black się dowie każe cie zabić?- Eli sie o niego troche martwił

-Nic mi nie bedzie odchodze gdzieś daleko

-Wracaj z nami -powiedziała Trixie

-Serio bym chciał ale nie wiem co na to reszta

-Spokojnie ja z nimi pogadam-po czym wziął Trixie za reke i wyszli do reszty


-No nareszcie stary, dzieki Unikowi wiemy gdzie jesteście

-A gdzie mój mech- spytała Trixie

-No wiesz to przez Pronto!!! - krzyknął i pokazał na niego palcem

-To nie wina Pronto wspaniałego to Kord coś przy niej majstrował

-Dobra Trixie, pojedziesz ze mną- Eli wszedł na mecha i później podał reke Trixie i pomógł jej wstać

Trixie objeła go w tali, a Unik wszedł na swojego mecha i pojechał z nimi

Black wszystko widział przez okno, był zły ale wiedział co ma robić.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.