FANDOM


Rozdział 9

Z samego rana jak Eli obiecał Trixie wyjechali do Niepokonanej Mistrzyni. Eli pojechał z Trixie na jednym mechu, żeby było szybciej. Gdy dojechali, mistrzyni była zaskoczona.

-Co tu robicie dzieci? Coś nie tak?

-Nie, wszystko gra, ale potrzebuje nauczyciela- powiedziała Trxie.

-Do czego?

-Do tego...- odpowiedziała i zmieniła się w strażniczkę.

-Udało ci się... ale z tego co czytałam w księdze, pierwsza przemiana jest około 18 roku życia a ty masz 16... lub jeśli zajdzie taka potrzeba, co się stało?

-Black i jego syn.

Eli nic sie nie odzywał, wiedział, że te rozmowe Trixie musi sama przemówić z Mistrzynią.

-Taak, chodźcie cos wam pokaże... Spójrzcie oto nasza Slugterra, raz na kilka set lat jest wybierana strażniczka płomienia ognia, który zaś w tym przypadku ty musisz chronić. Z tego co  słyszałam, umiesz już tworzyć zwykłe płomienie i kule? Tak?

-To prawda, ale również uratowałam Eli od śmierci... jak?

-To twoja wewnętrzna moc... jedna z wielu innych, którą posiada Strażniczka mocy ognia życia. Obiecałam ci, że jak sie pierwszy raz przemienisz dam ci kilka podstawowych lekcji...

-Podstawowych..? a co z resztą?

-Reszty, ja cię nie naucze, sama z czasem nauczysz sie korzystać ze swoich mocy.

-Dobrze, rozumiem, a kiedy? i od czego zaczniemy?

-Możemy zacząć teraz, ale Eli musi wrócić do domu, będe cię uczyć nie chce żeby cię czymś rozkojarzył, nie zrozum mnie źle.

-Dobrze,  chce żeby Trix sie uczyła- powiedział Eli

Trixie odprowadziła Eli'a przed brame.

-Eli? Wszystko gra?

-Tak...bądź spokojna, przyjade po ciebie wieczorem, dobrze?

-Dobrze, dzięki Eli- powiedziała z uśmiechem

-Nie ma za co, dla ciebie wszystko, pa - po czym dał jej słodkiego buziaka w policzek.

-Pa!- powiedziała Trixie, machając Eli'owi na pożegnanie.

Wróciła do mistrzyni.

-Dobrze zaczynamy, na  początku podstawowe ruchy...

Eli wracał do domu, ale przypadkiem dojrzał Black'a i  usłyszał o czym rozmawia z Unikiem i resztą sługusów.

-Więc jak sie go pozbędziemy, Black?

-Doktorze Black i spróbujemy tak jak młodego.

-Ale Eli Shane żyje... - powiedział Unik

-Ale tej całej Trixie nie bedzie przy Will'u, pozbedziemy sie go, a potem znów spróbujemy z młodym.

-Mam tylko pytanie, jestem twoją prawą reką, a nawet nie wiem gdzie on jest?- spytał Unik

-Jest w Głębokiej Grocie, to było proste posunięcie.

-Jasne, oby dobrze poszło, jak bedzie dobrze i załatwimy Willa to prosto pójdzie z Eli'em.

-Unik zapamiętaj jedno, młody  jest lepszy od Will'a.


-Ooo, pochlebiasz mi- powiedział Eli sam do siebie.

Wiedział już gdzie znajduje sie jego ojciec, więc zamierzał opowiedzieć o tym reszcie.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.